Samoobrona dla dzieci w przedszkolu — przyjeżdżamy do Was na salę
Prowadzimy zajęcia samoobrony dla przedszkolaków na terenie placówki — w Warszawie i okolicach. Nie musicie nigdzie dzieci wozić ani niczego kupować: instruktor przyjeżdża z własnym sprzętem, a do zajęć wystarczy sala, w której dzieci i tak ćwiczą. Zaczynamy zawsze od jednych zajęć pokazowych, żebyście zobaczyli, jak to wygląda u Was, zanim cokolwiek ustalimy na dłużej.

Jak wyglądają zajęcia u Was na sali
Blok zajęć trwa kilkanaście minut na grupę i jest ułożony pod to, ile uwagi przedszkolak realnie utrzymuje. Młodsze i starsze dzieci ćwiczą osobno — pięciolatek i trzylatek potrzebują innego tempa, a wrzucenie ich razem kończy się tym, że jednym jest za trudno, a drugim za nudno.
Schemat jednego bloku jest zawsze podobny, bo przewidywalność robi połowę roboty:
- Rozgrzewka, która jest zabawą. Berek z zadaniem, tor przeszkód, gonitwy na sygnał. Dzieci myślą, że się bawią, a robią dokładnie to, co dorośli na rozgrzewce: rozruszają stawy i uczą się reagować na komendę.
- Jedna rzecz, dużo powtórzeń. Na jednych zajęciach jedna umiejętność: postawa, proste uderzenie w tarczę, wyjście z chwytu za rękę. Rozbita na kawałki i powtarzana, aż zacznie wychodzić bez zastanawiania się.
- Gra, w której ta umiejętność wygrywa. Dziecko samo odkrywa, po co przez ostatnie minuty coś powtarzało — i dopiero wtedy to zostaje w głowie.
- Zasady, których pilnujemy przez cały czas. Nie bijemy kolegi, nie ćwiczymy tego poza salą, „stop" działa natychmiast i dotyczy wszystkich.
Kto prowadzi
Zajęcia prowadzi Mateusz Zmyj — instruktor Krav Maga z ponad piętnastoletnim stażem, na co dzień prowadzący w Mokotowskim Gymie boks i kickboxing. Z dziećmi pracuje od kilku lat: regularne treningi i warsztaty, do tego ukończone kursy z pracy nad uwagą i czuciem ciała, które wykorzystuje jako warsztat prowadzenia zajęć ruchowych.
To jest różnica, którą widać na sali od pierwszych minut: zajęcia prowadzi instruktor, nie animator. Dzieciom pokazuje inne rzeczy niż dorosłym, ale w tej samej kolejności — najpierw bezpiecznie, potem technicznie.
Zajęcia sportowe i ruchowe nie są terapią, diagnozą ani świadczeniem zdrowotnym, a prowadzący nie jest terapeutą. Jeżeli dziecko ma zalecenia specjalisty, prosimy o informację przed pierwszymi zajęciami — dostosujemy zadania.
Czego dziecko się uczy — i czego nie
Pytanie, które pada na każdej pierwszej rozmowie, brzmi: czy dziecko nie zacznie się bić. Odpowiadamy od razu, bo to uczciwe pytanie.
Dziecko, które trenuje, nie staje się bardziej agresywne — staje się spokojniejsze, bo przestaje się bać sytuacji, których wcześniej nie umiało nazwać. Uczy się, jak stanąć, jak się odsunąć i komu powiedzieć, a to są rzeczy, które działają zanim dojdzie do jakiegokolwiek szarpania. Najwięcej pracy wkładamy właśnie w to, co dzieje się przed.
Czym te zajęcia nie są:
- To nie jest nauka bicia. Uderzenie w tarczę jest ćwiczeniem koordynacji i panowania nad siłą, a nie przygotowaniem do użycia go wobec kolegi.
- To nie są zawody. Nie ma rywalizacji na punkty, nie ma przegranych i nie ma nikogo, kto odpada.
- To nie jest przechowalnia. Blok ma strukturę i dziecko wychodzi z niego zmęczone konkretną pracą.

Co jest po naszej stronie, a co po Waszej
Po naszej: instruktor, cały sprzęt (tarcze, rękawice, maty), plan zajęć dopasowany do wieku grup i prowadzenie bloków.
Po Waszej: sala, w której dzieci i tak ćwiczą, ustalony termin i zgody rodziców — takie same jak przy każdych innych zajęciach dodatkowych.
Nie potrzebujecie żadnego wyposażenia ani przygotowania sali. Jeżeli macie salę gimnastyczną, to w zupełności wystarczy; w mniejszych placówkach zajęcia da się poprowadzić w sali, w której odbywa się rytmika.
Formalności — o co zwykle pytacie
Placówki pytają zawsze o te same rzeczy i wolimy powiedzieć wprost, jak to ustalamy, zamiast wpisywać tu deklaracje, które trzeba by potem prostować.
- Umowa i faktura. Umowę na zajęcia podpisujecie z klubem, faktura idzie z klubu. Nie rozliczacie się z instruktorem osobno.
- Ubezpieczenie, zaświadczenia i wpis do rejestru. Komplet dokumentów, którego wymaga placówka, ustalamy i przekazujemy przed pierwszymi płatnymi zajęciami. Napiszcie, czego konkretnie potrzebujecie — wymagania bywają różne w zależności od organu prowadzącego.
- Cena — 100 zł miesięcznie od dziecka przy zajęciach raz w tygodniu, w grupie od sześciorga dzieci. Rozliczyć można to na dwa sposoby, wybieracie Państwo ten, który Wam pasuje: rodzice płacą bezpośrednio nam — placówka nie ponosi wtedy żadnych kosztów i nie zbiera pieniędzy, zapisy i rozliczenia prowadzimy my — albo płaci przedszkole ze swojego budżetu i wystawiamy jedną fakturę miesięcznie. Zajęcia pokazowe są bezpłatne.
Dlaczego akurat samoobrona, a nie kolejna rytmika
Placówki mają zwykle w ofercie rytmikę, angielski i coś ruchowego. Samoobrona wchodzi w to miejsce, którego tamte zajęcia nie zajmują: uczą dziecko panować nad własnym ciałem w kontakcie z drugim dzieckiem. To brzmi drobno, a jest jedną z trudniejszych rzeczy w tym wieku i widać ją potem na sali, w szatni i na podwórku.
Trzy rzeczy, które rodzice zauważają najczęściej po kilku tygodniach:
- Uwaga. Trening walki jest ciągiem krótkich zadań: usłysz, zapamiętaj, wykonaj, poczekaj na swoją kolej. To ćwiczy koncentrację równie mocno jak nogi i bywa zmianą, którą rodzic widzi jako pierwszą.
- Reakcja na „stop". Na tych zajęciach sygnał zatrzymania jest bezwzględny i dotyczy wszystkich, łącznie z prowadzącym. Dziecko przenosi ten odruch poza salę.
- Spokój wobec przegranej. Na sali można przegrać rundę i wrócić do niej za minutę. Pomyłka przestaje być końcem świata, a staje się informacją.
To nie jest oferta „zamiast" — samoobrona dobrze współistnieje z rytmiką czy gimnastyką, bo pracują nad czymś innym. Jeżeli macie już zajęcia ruchowe, powiedzcie o tym; ułożymy blok tak, żeby się nie dublował.
Jak zaczynamy
Zawsze tak samo, w dwóch krokach:
- Zajęcia pokazowe. Przyjeżdżamy i prowadzimy jeden blok — bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań. Dzieci i wychowawcy widzą, jak to wygląda na Waszej sali.
- Rozmowa o cyklu. Dopiero po pokazówce ustalamy liczbę grup, terminy, dokumenty i cenę. Jeżeli po pokazowych zajęciach uznacie, że to nie jest to — sprawa kończy się bez kosztów.
Najczęstsze pytania
Od ilu lat dziecko może uczestniczyć?
Od trzech. Z najmłodszymi zajęcia są głównie ruchowe i zabawowe — kierunek, równowaga, reakcja na sygnał, pierwsze proste uderzenie w tarczę. Techniki wchodzą stopniowo, wraz z wiekiem grupy.
Ile dzieci może być w grupie?
Zależy od wielkości sali i wieku dzieci — ustalamy to po zajęciach pokazowych, kiedy instruktor zobaczy Waszą salę. Nie podajemy tu liczby z góry, bo w praktyce rozstrzyga ją metraż i to, ile dorosłych jest na sali.
Czy dziecko nie stanie się przez to agresywne?
Doświadczenie mówi coś odwrotnego. Na zajęciach obowiązują zasady egzekwowane od pierwszej minuty: nie bijemy kolegi, nie ćwiczymy technik poza salą, „stop" działa natychmiast. Dziecko dostaje ramy, w których wolno mu być silnym — i uczy się, że poza tymi ramami nie wolno.
Potrzebujemy specjalnego sprzętu albo przygotowania sali?
Nie. Sprzęt przywozi instruktor. Wystarczy sala, w której dzieci i tak ćwiczą.
Ile to kosztuje?
100 zł miesięcznie od dziecka przy zajęciach raz w tygodniu, w grupie od sześciorga dzieci. Rodzice mogą płacić bezpośrednio nam — wtedy placówka nie ponosi żadnych kosztów i nie zbiera pieniędzy — albo płaci przedszkole ze swojego budżetu, a my wystawiamy jedną fakturę miesięcznie. Pierwsze zajęcia pokazowe są bezpłatne i nie zobowiązują do niczego.
Co z dokumentami, których wymaga nasz organ prowadzący?
Napiszcie, czego konkretnie potrzebujecie — komplet przekazujemy przed pierwszymi płatnymi zajęciami. Wymagania bywają różne, więc wolimy je ustalić z Wami, zamiast zakładać, że wiemy.
Prowadzicie też zajęcia u siebie, w klubie?
Tak. W Mokotowskim Gymie przy ul. Białej Floty 2 działają zajęcia ogólnorozwojowe Gym&fun, boks dla dzieci i samoobrona dla dzieci. To osobna oferta — tutaj mowa o zajęciach prowadzonych u Was na miejscu.
Umówmy zajęcia pokazowe
Napiszcie z adresu placówki albo zadzwońcie — ustalimy termin bezpłatnych zajęć pokazowych i to, czego potrzebujecie od nas na papierze. Jeśli po pokazówce uznacie, że to nie jest oferta dla Was, sprawa kończy się bez żadnych kosztów.
Napisz do nas Zadzwoń +48 664 099 162
Powiązane strony
- Mateusz Zmyj — trener prowadzący zajęcia
- Zajęcia sportowe dla dzieci w klubie (Gym&fun)
- Samoobrona dla dzieci
- Boks dla dzieci