Boks dla dzieci na Mokotowie
Prowadzimy boks dla dzieci w dwóch grupach wiekowych — 5–9 i 9–12 lat — w sali do sportów walki przy ul. Białej Floty 2 na Marinie Mokotów. To ta sama sala, w której wieczorem trenują dorośli, i te same worki. Różni się to, co się na tej sali robi: dziecko uczy się poruszać, trafiać w łapy trenera i panować nad sobą, a nie wygrywać walki. Poniżej piszemy wprost, jak wyglądają zajęcia, co dziecko może dostać, a czego u nas nie robimy.

Od jakiego wieku i dlaczego grupy są akurat takie
Mamy dwie grupy bokserskie dla dzieci: 5–9 lat i 9–12 lat. Podział nie jest przypadkowy i nie chodzi wyłącznie o wzrost.
Pięcio- i sześciolatek nie utrzyma uwagi na technicznym poleceniu dłużej niż kilkadziesiąt sekund, więc młodsza grupa to w praktyce nauka ruchu ubrana w boks: pozycja, krok, obrót bioder, zabawy z reakcją, dużo zmian aktywności. Dziewięciolatek już potrafi powtarzać ten sam ruch świadomie i poprawiać go po uwadze trenera — dlatego starsza grupa wygląda bardziej jak trening, z dłuższymi seriami na łapach i workach.
Jeśli dziecko jest na granicy — ma równo dziewięć lat albo jest wyraźnie drobniejsze lub większe od rówieśników — nie zgadujcie z rodzicem przy komputerze. Przyjdźcie na jedne zajęcia, trener zobaczy dziecko na sali i powie, w której grupie będzie mu lepiej. To pięć minut rozmowy zamiast miesiąca w źle dobranej grupie.
Powyżej dwunastu lat nastolatek wchodzi na zajęcia bokserskie prowadzone dla starszych grup — o to również zapytaj przy zapisie, bo dobór zależy bardziej od tego, jak dziecko sobie radzi, niż od daty w dowodzie.
Czy dzieci biją się po głowie — odpowiadamy wprost
Nie. Na zajęciach dla dzieci nie ma sparingów na pełnej mocy i nie ma wymiany ciosów na głowę „na serio". To nie jest deklaracja marketingowa, tylko sposób, w jaki prowadzimy te grupy.
Uderzenia w boksie dziecięcym idą w łapy trenera i w worek. Praca w parach polega na trzymaniu łap koledze, na ćwiczeniu dystansu i uników, na zadaniach typu „dotknij ramienia partnera, zanim on dotknie Twojego" — czyli na tym, co uczy odległości i reakcji, a nie na tym, co uczy przyjmowania ciosu.
Dlaczego tak, skoro w boksie dorosłych sparing jest normalną częścią treningu? Bo u dziecka układ nerwowy i szyja dopiero się rozwijają, a korzyść z twardej wymiany w tym wieku jest żadna. Wszystko, co w boksie naprawdę wymaga lat — praca nóg, dystans, timing, obrona — da się ćwiczyć bez jednego mocnego uderzenia w głowę. Dzieci, które zaczynają od techniki, po kilku latach biją lepiej niż te, które od początku „idą na twardo".
Czego ta strona nie powie: ile dokładnie dzieci jest w grupie i ilu dorosłych stoi wtedy na sali. Nie mamy tych liczb spisanych w sposób, który moglibyśmy tu uczciwie podać, a bezpieczeństwo to ostatnie miejsce na zaokrąglanie. Zadzwoń i zapytaj o wielkość grupy — powiemy, jak jest w tym konkretnym terminie.
Sprzęt: co kupić, a czego nie kupować od razu
Na pierwsze zajęcia nie kupuj niczego. Serio. Dziecko przychodzi w krótkich spodenkach, koszulce i skarpetkach albo lekkim obuwiu sportowym, i to wystarcza, żeby sprawdzić, czy boks mu w ogóle podejdzie.
Jeśli dziecko zostaje na dłużej, kolejność zakupów wygląda tak:
- Owijki (bandaże bokserskie) — najtańsza i najważniejsza rzecz. Chronią nadgarstek i drobne kości śródręcza, czyli dokładnie to, co u dziecka jest najdelikatniejsze. Trener pokaże, jak je zakładać; przez pierwsze tygodnie robi się to razem z dzieckiem.
- Rękawice — dobierane do wagi i wieku, nie „na wyrost". Rękawica za duża zsuwa się z dłoni i uczy złej pięści. Zapytaj trenera o rozmiar, zanim cokolwiek zamówisz.
- Ochraniacz na zęby — dopiero gdy dziecko wchodzi w zadania z kontaktem w starszej grupie. W młodszej nie jest potrzebny.
Worki, łapy i mata są na sali. Bidon warto mieć własny — w godzinach, w których odbywają się zajęcia dla dzieci, recepcja bywa zamknięta i nie ma gdzie kupić wody.
Jak wygląda jedne zajęcia
Struktura jest w każdej grupie podobna, różni się proporcja i tempo:
- Rozgrzewka — bieg, skakanka, zabawy z reakcją. U młodszych to największa część zajęć i wygląda bardziej jak gra niż jak trening.
- Technika — pozycja bokserska, krok, jeden lub dwa ciosy, obrona. Zawsze niewiele elementów naraz i zawsze powtarzane.
- Praca na łapach i na worku — moment, na który dzieci czekają, i jedyny, w którym uderzają pełną siłą. W coś, co nie jest człowiekiem.
- Zadania w parach — dystans, uniki, reakcja. Bez wymiany ciosów na pełnej mocy.
- Zejście z obrotów — rozciąganie, czasem krótka gra, ukłon na koniec.
Ile dokładnie trwa jedna lekcja — zapytaj przy zapisie. W grafiku widać, kiedy zajęcia się zaczynają, i nie chcemy podawać tu długości „mniej więcej", skoro rodzic planuje wokół tego popołudnie.
Czy dziecko musi być wysportowane, żeby zacząć
Nie. I to jest chyba najczęstsza obawa, z którą rodzice do nas dzwonią — zwykle sformułowana jako „ono jest strasznie niezgrabne" albo „nie ma żadnej kondycji".
Boks dziecięcy jest jednym z niewielu sportów, w których brak przygotowania nie wyklucza z pierwszej minuty. Nie ma tu drużyny, do której trzeba się załapać, ani pozycji, o którą się rywalizuje. Dziecko stoi przy swoim worku i robi swoją robotę w swoim tempie. Nikt nie wybiera do składu, nikt nie zostaje ostatni przy dzieleniu na drużyny — a to jest scenariusz, który zniechęcił do sportu więcej dzieci niż jakikolwiek trudny trening.
Dzieci nieśmiałe zwykle radzą sobie tu lepiej, niż rodzice zakładali. Dziecko bardzo ruchliwe też — bo boks daje mu strukturę i konkretne zadanie zamiast „biegaj, ale nie za mocno".
Jeśli dziecko ma kontuzję, wadę postawy albo cokolwiek, co lekarz kazał brać pod uwagę, powiedz o tym trenerowi przed zajęciami, nie po. W klubie trenuje też fizjoterapeuta i trener pracujący przy obciążeniach zdrowotnych, więc jest z kim skonsultować sensowną modyfikację, zamiast po prostu odsyłać dziecko z sali.

Co dziecko z tego wynosi poza boksem
Nie obiecujemy, że boks zmieni charakter dziecka. Obiecujemy trzy rzeczy, które w tym sporcie zdarzają się po prostu z jego konstrukcji:
- Powtarzalność. Ten sam ruch, wiele razy, przez kilka tygodni, zanim zacznie wychodzić. To rzadka lekcja w świecie, w którym większość rzeczy działa od razu albo się je porzuca.
- Kontrola siły. Dziecko, które uczy się uderzać w łapę z zadaną mocą, uczy się też jej nie używać. W boksie „mocniej" nie jest komplementem, jeśli technika się rozjeżdża — i dzieci wyłapują to szybko.
- Spokojniejsza reakcja na porażkę. Na treningu coś nie wychodzi praktycznie zawsze. Przy trenerze, który nie robi z tego afery, dziecko powoli przestaje traktować nieudaną próbę jako koniec świata.
Czego nie napiszemy, bo nie mamy na to dowodu: że dziecko po roku będzie pewne siebie, przestanie mieć problemy w szkole albo zacznie lepiej spać. Bywa i tak, ale to nie jest coś, co da się sprzedać z góry.
Kiedy są zajęcia
Boks dla dzieci mamy w trzech terminach w tygodniu:
- poniedziałek 16:30 — grupa 5–9 lat
- wtorek 16:30 — grupa 9–12 lat
- niedziela 12:45 — boks dla dzieci
Jedna praktyczna uwaga do niedzieli: recepcja w niedzielę nie pracuje (czynna jest pon.–pt. 16:00–21:30 i sob. 10:00–15:00). Nie zmienia to jednak niczego w organizacji — poza godzinami recepcji karnet sprzedaje trener prowadzący zajęcia. Przyjeżdżacie w niedzielę, dziecko trenuje, a formalności załatwiacie na miejscu z osobą, która właśnie poprowadziła grupę. Nie trzeba nikogo uprzedzać telefonicznie ani przekładać pierwszej wizyty na dzień roboczy tylko po to, żeby kupić karnet.
Pełny grafik, razem z zajęciami dla dorosłych i pozostałymi grupami dziecięcymi, jest na osobnej stronie.
Ile to kosztuje
Zaczniemy od konkretu, bo rodzice pytają o to najczęściej. Dziecko, które chodzi na boks raz w tygodniu, ma w cenniku swoją pozycję: karnet na jedne zajęcia grupowe tygodniowo. Warianty wyglądają tak:
- 100 zł — jednorazowe wejście na zajęcia grupowe, bez karnetu i bez żadnego zobowiązania. To najsensowniejszy sposób na start.
- 299 zł / 30 dni — karnet na jedne zajęcia grupowe tygodniowo. Same zajęcia, bez siłowni. Tym karnetem rodzic kupuje dziecku jeden z trzech bokserskich terminów w tygodniu — poniedziałek, wtorek albo niedzielę.
- karta sportowa — zajęcia grupowe kosztują wtedy o połowę mniej. Honorujemy MultiSport Plus, MultiSport Kids, FitProfit, PZU Sport, w tym MultiSport Kids: karta dziecka obniża cenę zajęć grupowych o 50%.
Jeśli dziecko chodzi częściej niż raz w tygodniu albo dochodzą do tego inne zajęcia w klubie — na przykład Gym&fun w sobotę — powiedz o tym przy zapisie. Cały cennik jest jawny, więc układ da się policzyć przy Tobie, a nie za zamkniętymi drzwiami.
Pierwsze zajęcia na próbę są bezpłatne i nie trzeba się zapisywać przez formularz. Pełny cennik klubu — karnety dorosłych, treningi personalne, urodziny — jest na osobnej stronie, w całości i bez „zapytaj o ofertę".
Co spakować i czy możesz zostać na sali
Do plecaka: krótkie spodenki, koszulka, skarpetki albo lekkie obuwie sportowe, bidon z wodą, gumka do włosów jeśli potrzeba. Owijki i rękawice — dopiero gdy dziecko zdecyduje, że zostaje.
Czy rodzic może zostać i patrzeć: tak. Nie wypraszamy rodziców z klubu i nie robimy tajemnicy z tego, co dzieje się na sali — jeśli chcesz zobaczyć pierwszy trening od początku do końca, zostań. Jedyna prośba dotyczy podpowiadania: dziecko, które w trakcie zadania szuka wzrokiem rodzica, przestaje słuchać trenera. Po dwóch, trzech zajęciach większość rodziców przenosi się z własnej woli na kawę i wraca na koniec — i to jest zwykle moment, w którym dziecko zaczyna pracować najlepiej.
Przy pierwszej wizycie powiedz na recepcji albo trenerowi o wszystkim, co ma znaczenie: alergie, astma, świeże kontuzje, okulary, aparat na zębach.
Jak zrezygnować, jeśli dziecku nie podejdzie
Traktujemy to jako normalny scenariusz, nie jako porażkę. Część dzieci przychodzi na boks, bo tata oglądał galę, i po trzech treningach okazuje się, że wolą piłkę. Dobrze — lepiej się o tym dowiedzieć w marcu niż w czerwcu.
Najprostsze zabezpieczenie jest po Twojej stronie: zacznij od pojedynczych wejść (100 zł za zajęcia) albo od karty sportowej i nie kupuj karnetu, dopóki dziecko nie powie samo, że chce chodzić. Wtedy rezygnacja nie wymaga żadnej rozmowy — po prostu nie przychodzicie.
Jeśli karnet już jest, zadzwoń albo powiedz na recepcji. Warunki zależą od formy płatności (przy płatności cyklicznej kartą karnet można zawiesić na jeden miesiąc w roku) i ustalamy je normalnie, bez odsyłania Cię do regulaminu w trzech miejscach. Nie mamy interesu w tym, żeby ktoś płacił za salę, na którą jego dziecko nie chce wchodzić.
I odwrotnie — jeśli dziecko chce przyjść na zajęcia z kolegą albo z rodzeństwem, powiedz o tym wcześniej. Dzieci w tym wieku zaczynają dużo chętniej, gdy nie wchodzą na obcą salę same.
Najczęstsze pytania
Od ilu lat dziecko może zacząć boks w Mokotowski Gym?
Prowadzimy dwie grupy bokserskie dla dzieci: 5–9 lat (poniedziałek 16:30) i 9–12 lat (wtorek 16:30), a w niedzielę o 12:45 odbywają się dodatkowe zajęcia bokserskie dla dzieci. Dla młodszych dzieci, od 3. roku życia, mamy ogólnorozwojowe zajęcia Gym&fun.
Czy na boksie dla dzieci są sparingi i uderzenia w głowę?
Nie. Na zajęciach dla dzieci nie ma sparingów na pełnej mocy ani wymiany ciosów na głowę. Dzieci uderzają w łapy trenera i w worek, a praca w parach polega na ćwiczeniu dystansu, uników i reakcji. Ochraniacz na zęby jest potrzebny dopiero przy zadaniach z kontaktem w starszej grupie.
Co kupić dziecku na pierwszy trening bokserski?
Nic. Na pierwsze zajęcia wystarczą krótkie spodenki, koszulka, skarpetki lub lekkie obuwie sportowe i bidon z wodą. Jeśli dziecko zostaje na dłużej, pierwsze zakupy to owijki (bandaże chroniące nadgarstek), potem rękawice dobrane do wagi i wieku — rozmiar warto skonsultować z trenerem.
Ile kosztują zajęcia bokserskie dla dziecka?
Jednorazowe wejście na zajęcia grupowe kosztuje 100 zł, bez karnetu i bez zobowiązania. Dziecko trenujące raz w tygodniu ma w cenniku swoją pozycję: karnet na jedne zajęcia grupowe tygodniowo kosztuje 299 zł za 30 dni i obejmuje same zajęcia, bez siłowni. Z kartą sportową (MultiSport Plus, MultiSport Kids, FitProfit, PZU Sport) zajęcia grupowe są o połowę tańsze. Pierwsze zajęcia na próbę są bezpłatne.
Czy dziecko musi być wysportowane, żeby zacząć boks?
Nie. Nie ma tu składu, do którego trzeba się załapać, ani rywalizacji o miejsce — dziecko pracuje przy swoim worku we własnym tempie. Jeśli dziecko ma kontuzję, wadę postawy albo zalecenia lekarza, powiedz o tym trenerowi przed zajęciami; w klubie pracuje fizjoterapeuta i trener prowadzący zajęcia przy obciążeniach zdrowotnych.
Czy rodzic może zostać na sali w czasie treningu?
Tak, można zostać i obejrzeć cały trening. Prosimy tylko, żeby nie podpowiadać dziecku w trakcie zadań — dziecko szukające wzrokiem rodzica przestaje słuchać trenera. Większość rodziców po kilku zajęciach zostawia dziecko na sali z własnej woli.
Kiedy odbywają się zajęcia bokserskie dla dzieci na Mokotowie?
Poniedziałek 16:30 (grupa 5–9 lat), wtorek 16:30 (grupa 9–12 lat) i niedziela 12:45. W niedzielę recepcja nie pracuje (czynna pon.–pt. 16:00–21:30 i sob. 10:00–15:00), ale poza jej godzinami karnet sprzedaje trener prowadzący zajęcia, więc pierwszą niedzielną wizytę można załatwić na miejscu.
Jak zrezygnować, jeśli dziecku boks nie podejdzie?
Najprościej jest nie kupować karnetu na start — pojedyncze wejście kosztuje 100 zł i nie wiąże niczym, więc rezygnacja polega po prostu na tym, że nie przychodzicie. Jeśli karnet już jest, wystarczy zadzwonić lub powiedzieć na recepcji; przy płatności cyklicznej kartą karnet można też zawiesić na jeden miesiąc w roku.
Zajrzyj do nas
Pierwsza wizyta jest bezpłatna i nie trzeba się zapisywać — wystarczy przyjść w godzinach pracy recepcji (pon.–pt. 16:00–21:30, sob. 10:00–15:00). Jeśli wolisz najpierw zapytać, zadzwoń pod +48 664 099 162 albo napisz na office@mokotowskigym.com.
Kup karnet (otwiera się w nowej karcie) Zobacz pełny cennik
Powiązane strony
- Pełny grafik zajęć — wszystkie grupy dziecięce i dorosłe
- Cennik karnetów i wejść jednorazowych
- Trenerzy — każdy z imienia i specjalizacji
- Urodziny dla dziecka w klubie
- Godziny otwarcia recepcji